Zapowiedź: INA Goleniów – GKS Leśnik Manowo

Koniec odpoczynku – walkę o punkty czas zacząć!

Ina Goleniów w sobotę o godzinie 15.00 oficjalnie rozpocznie walkę o punkty w rundzie wiosennej. Przeciwnikiem biało-zielonych w Goleniowie będzie vicelider IV ligi – GKS Leśnik Manowo. Zespół ten w rundzie jesiennej napsuł sporo krwi goleniowianom, teraz czas na rewanż.

Leśnik Manowo ma za sobą już dwa mecze wiosną, a Ina, jak wiemy, dopiero zaczyna swoją walkę. Podczas gdy biało-zieloni mieli wolne, bo zeszłym tygodniu planowany mecz z Dębem Dębno nie doszedł do skutku (został przełożony), spadkowicz z III ligi nie próżnował. Leśnik na własnym stadionie podejmował Gryfa Kamień Pomorski, ale tylko zremisował 0:0. Remis ten musiał być bolesny, w szczególności jeśli weźmie się pod uwagę to, że w 90 minucie manowianie nie wykorzystali rzutu karnego. Tydzień wcześniej jednak Leśnik ograł Piasta Chociwel w ramach zaległego meczu z rundy jesiennej aż 5:1. Wiosną w Manowie zameldowało się dwóch ciekawych zawodników – Adrian Szatkowski i Karol Saganowski. Obaj w tym meczu zdobyli po bramce, a wielu widzi w nich spore wzmocnienie. Z Leśnika odszedł z kolei Krzysztof Hrymowicz, który zameldował się w Szczecinku. Póki co jednak, sądząc po wynikach, gra defensywna zespołu nie ucierpiała.  W przypadku najbliższego przeciwnika biało-zielonych jednego można być pewnym – to groźna i obecnie jedna z najmocniejszych drużyn w IV lidze, a ich jedynym problemem wydaje się stosunkowo krótka ławka, na którą narzekają kibice z Manowa. Sezon pokaże, czy ich obawy są uzasadnione.

W przypadku Iny Goleniów wydaje się, że niczego nie można być pewnym. Biało-zieloni to niewiadoma – w tym roku o punkty jeszcze nie grali, a w wielu sparingach nie pokazywali pełni swoich możliwości. Nie jest też pewne, czy trener Rast skorzysta z zawodników, którzy jeszcze niedawno walczyli z chorobami, a jeśli już to zrobi, to nie wiadomo w jakiej będą dyspozycji. Pytań jest wiele, ale już jutro przynajmniej na część z nich poznamy odpowiedzi. Biało-zieloni mają bardzo trudny terminarz w początkowej fazie rundy wiosennej i za kilka tygodni będziemy wiedzieć, na co stać Inę w tym sezonie. Goleniowianie z pewnością pamiętają ostatni mecz z Leśnikiem w Manowie zakończony porażką 0:3. Ina w tamtym meczu miała swoje szanse, ale była nieskuteczna i popełniła kilka błędów, które bezlitośnie wykorzystał rywal. Kibice, którzy zgromadzili się tamtego dnia na stadionie z pewnością zapamiętali również, w jaki sposób gwizdał sędzia. Fatalna postawa arbitra przeszkadzała obu zespołom, wprowadziła też wiele nerwowości, a 17 kartek różnego koloru, które pokazał zawodnikom, to niedościgniony rekord tego sezonu.

Dlaczego w ogóle wracamy do tematu sędziego? Otóż ostatni mecz w Goleniowie pomiędzy Iną a Leśnikiem miał miejsce 22 maja 2013 – wtedy to również najwięcej mówiło się o sędziowaniu, a wynik zszedł na drugi plan. Leśnik wygrał 1:2 i rezultat ten w ostatecznym rozrachunku przyczynił się w dużej mierze do awansu manowian do III ligi. Tym razem sytuacja jest podobna – Leśnik znów walczy o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale mamy nadzieję, że na tym kończą się podobieństwa. Wszyscy liczą na to, że prawdziwe show pokażą piłkarze obu drużyn. Oba zespoły mają o co grać. Nikt nie może sobie pozwolić na straty punktowe – w grę wchodzi nie tylko walka o najwyższe lokaty, ale i możliwość spadku (w tym sezonie może spaść rekordowa ilość drużyn). Zapowiada się emocjonująca runda!

Zaczynamy wiosnę!

Leave a Reply